[FM_form id="8"]
NEWSLETTER
ciasteczka

Przysmaki dla szczeniąt

Dopiero kiedy u mnie w domu po raz pierwszy pojawił się szczeniak zauważyłam, jak ogromny jest asortyment artykułów zoologicznych dla zwierząt dostępnych na rynku. Wielkie więc było moje zdziwienie, kiedy nie mogłam znaleźć w sklepach stacjonarnych i internetowych przysmaków dla mojego szczeniaka.

Młodym psom więcej smakołyków może zaszkodzić niż przynieść korzyści, dlatego wolałam nie eksperymentować z tym, co wolno mu dać jako przysmak, a co nie. Chociaż przyznam się, że czasami miałam chwilę słabości i dałam się nabrać reklamom, kuszącym opakowaniom i zapewnieniom specjalistów sprzedających w sklepach zoologicznych, kupując nieodpowiednie, jak się ostatecznie okazało, produkty, co zawsze kończyło się mała katastrofą.

Pozostawała mi więc jedynie gotowana pierś z kurczaka, pokrojona w drobną kostkę. Nie wszysycy mają jednak czas, żeby gotować. Trzeba kupić mięso w sklepie, ugotować, poczekać aż wystygnie, pokroić w kostkę i korzystać z takich przysmaków tylko do czasu, kiedy są jeszcze świeże. Nierzadko okazuje się, że szczeniak ma uczulenie właśnie na drób.

szczeniak

Dodatkowo mała dostawała jedną białą, komerycjną kość dziennie, zawiązywaną na końcach supełkami. Średnio jej służyły, zwłaszcza kiedy odgryzła i połknęła większy kawałek. Jednak jej chęć gryzienia wszystkiego przez cały czas (najwidoczniej poznawała świat zębami) była ogromna. Żadna zabawka dla psów, żaden gryzak nie był tak atrakcyjny jak krzesło, stół czy łóżko, jedynie kostka w pewnym stopniu mogła zastąpić wszystkie meble znajdujące się w domu. Oczywiście kość miała do swojej dyspozycji tylko wówczas, kiedy byliśmy w domu.

Wówczas odkryłam kolejną ciekawostkę. W sklepach zoologicznych prasowane kości, suszone łapki kurze, uszy wieprzowe, tchawice,… leżą na półkach niezapakowane, czyli bez informacji, do kiedy jest data ważności. Mimo, że zazwyczaj mają długą datę ważności, nie mogą leżeć „wiecznie”, a jednak często tak jest. Według przepisów, właściciel sklepu ma obowiązek przechowywać opakowanie danego produktu, skąd jednak mamy wiedzieć, że z zaplecza przyniósł nam akurat takie opakowanie, z którego pochodzi dana partia produktów, o które pytamy? Sprzedawcy ewidentnie wykorzystują ten fakt, kupując produkty w hurtowni na granicy ich przydatności za grosze, a sprzedają je później za zwykłą cenę jeszcze przez długi czas po dacie ich ważności. Często zdarzyło mi się kupić kość, która w domu okazała się niezjadalna dla psa albo takie, na których po kilku dniach była widoczna pleśń.

szczeniakPewnego dnia kupiłam kość, która miała etykietkę z datą ważności. Dopiero w domu zaczęłam ją oglądać, jej data ważności skończyła się dwa lata wcześniej ! Kiedy poszłam z reklamacją, sprzedawca ją przyjął i zaproponował mi taką, która nie miała informacji o dacie ważności. Mogłam się tylko domyśleć, że zaraz po moim wyjściu z mojej również ściągnął kawałek papierka i wrzucił do skrzynki z pozostałymi.

Na rynku są dostępne wymienione wyżej produkty również w szczelnie zamkniętych opakowaniach z pieczątką z datą ważności, tutaj również nie możemy mieć 100% pewności, ale prawdopodobieństwo, że zostaniemy oszukani jest mniejsze. Po takich przygodach zaczęłam oczywiście tylko takie kupować i nie zdarzyło mi się, żeby psu nie smakowały czy wyglądały i pachniały dziwnie podczas konsumpcji.

Co do psich specjalistów sprzedajacych w sklepach zoologicznych, bywa różnie. Zdarzyło mi się wstąpić do sklepu, w którym obsługiwała pani biorąca czynny udział w życiu Związku Kynologicznego, długoletnia hodowczyni, jak sama mówiła, przekonując mnie cały czas jak ogromną wiedzę posiada. Kiedy poprosiłam o smakołyki dla szczeniaków podawała mi z pełnym przekonaniem i z godną pozozdroszczenia pewnością siebie opkawania smkołyków, które nie tylko były dla starszych psów, ale wręcz były zaopatrzone znaczkiem z informacją, że nie są dopowiednie dla szczeniaków.

szczeniakOd osób sprzedających w sklepach zoologicznych oczekuję rzetelnej porady, a jeśli czegoś nie wiedzą, bo nie można wiedzieć wszystkiego, mogą przecież powiedzieć, że nie wiedzą lub przeczytają co jest napisane na opakowaniu, poszukają w internecie czy zapytają producenta zamiast wciskać ludziom artykuły, które mogą zaszkodzić zwierzakom, które mają w domu.

Po roku czasu chciałam sprawdzić, czy asortyment przysmaków dla szczeniąt się zwiększył. Umieścić je w tabelce i przedstawić ich skład, analizując czy jest on odpowiedni dla tej grupy wiekowej psów. Kiedy zaczełam szukać, doszłam do wniosku, że jest tego teraz tyle, że musiałabym 3 dni siedzieć nad taką tabelką, a gdyby czytelnicy zobaczyli ile jest w niej pozycji, zrezygnowaliby na wstępie z przeglądania jej.

szczeniakSą produkty, które różnią się jednym składnikiem od tych, ktore są przeznaczone dla dorosłych psów, są takie, które są przeznaczone dla psów od juniora do seniora, są też, tak modne teraz, wieloskładnikowe przysmaki, mające w składzie jabłka, buraki, anyż, miód, cynamon, rozmaryn, liście pokrzyw, czosnek w proszku, skórke pomarańcza, nagietka, banana, koper włoski, parmezan, liście pokrzywy (Terra Canis Strolchis)… , nie dajmy się zwariować. Nie oceniajmy jakość karmy na podstawie ilości składników, ktore są w środku. Gdyby mój szczeniak miał zjadać te wszystkie składniki, rozwolnienie nigdy by się u niego nie skończyło. To ja już wolę jednak swoje kostki z kurczaka.


 

Jeśli podobał Ci się artykuł zapisz się do naszego newslettera, aby być na bieżąco z nowymi wpisami. A jeśli masz w domu zwierzaka koniecznie zajrzyj do nas również na www.petside.pl.

Zobacz także:

  • bardzo dobry tekst. Sama nie mam szczeniaka, ale to co widze czasami na polkach dla zwierzat zwyklym sklepie to mnie szokuje. Sama nie radzilabim kupowac szczeniakowi zadnych karm pedigree i takich tam innych tanich, co reklamuja telewizji. Oprocz tego ze karma pedigree, purina i inne tanie karmy zabieraja aflatoksyny, ktore powoduja u zwierzat raka, to w tych karmach i przysmakach tylko 4-12% jest miesa i reszcze pszeniczy albo kukurydzy. Dobre przysmaki dla psa ma Rocco, gdzie jest duzo miesa i super pachnie albo po prostu kupic mielone mieso i zrobic samemu w piekarniku przysmaki dla psa.

  • Teraz większość sprzedawców w sklepach zoologicznych potrafi TYLKO podać ceną produktu. Moim zdaniem jest to bez sensu… Ponieważ na tym miejscy powinny być osoby które się znają na psach, i potrafią coś doradzić 🙂 My na razie się nie spotkaliśmy aby rzeczy były jakieś przeterminowane, ponieważ mam pełne zaufanie do tego sklepu, ale gdy leżą tak te rzeczy same np. kości bez daty to skąd mamy wiedzieć czy one nie są już zepsute? Szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nawet na tym wcześniej 😛

  • No tak, czego ludzie nie zrobią dla pieniędzy… Moim zdaniem sprzedawcy w sklepach powinni nie tylko znać się na rzeczy, ale też dbać o dobro naszego pupila, nie po prostu wpychać nam przeterminowane, czy nieodpowiednie dla naszego zwierzaka smakołyki, aby tylko zarobić… Ja tylko kilka razy kupowałam na wagę karmę i powiem szczerze, że nie widziałam aby coś było z nią nie tak 🙂

  • Nasz ostatni szczeniak uwielbiał właśnie pokrojoną parówkę, surowe/gotowane podroby, pieczone psie ciacha i do dzisiaj to je, od święta jakieś gotowe mu kupię. Teraz wszelkie gryzaki kupuję w jednym, zaufanym sklepie w ilości hurtowej i nigdy nie miałam problemów. Ewentualnie zapakowane w oryginalne paczki znanych producentów. Luzem w zoologu kupiłam może z 3 razy i na szczęście nigdy nie miałam problemów.
    Prawdziwa masakra zaczyna się, jak ma się alergika, czego właśnie doświadczamy… 🙁 znaleźć dobre, zdrowe i smaczne! to poziom hard.

  • Echh My z uszmi, łapkami też mieliśmy przygody.. dlatego teraz kupujemy tylko te z Data ważności a kiedy jedziemy na wieś podrzucamy jakieś ‚zbaleziska’ do uwędzenia; D

Ładowanie