[FM_form id="8"]
NEWSLETTER
akwarystyka

Relacja z Targów Zoo-Botanica 2015

Moja lista życzeń, jakiego zwierzaka chciałabym mieć w domu, jest bardzo długa i za każdym razem kiedy odwiedzam Targi zoologiczne, wydłuża się przynajmniej o jedną pozycję. Najchętniej miałabym w domu całą gromadę zwierzęcych przyjaciół, jednak powstrzymuje mnie głównie fakt, że podczas wyjazdów nie mogłabym zabrać całego inwentarza ze sobą. Kiedy już się całkowicie ustatkuje i znajdę swoje miejsce na tym świecie, z pewnością nasza rodzina powiększy się o kilka zwierząt.Na Targach Zoo-Botanicznych byłam już kilka lat z rzędu, teraz, mając bloga, zupełnie inaczej na nie patrzę, bo przecież teraz jestem częścią branży. Jasne, że psi blogerzy się do niej zaliczają. To właśnie dzięki nim wiele osób dowiaduje się o nowościach i chętnie przed zakupem produktu sprawdza, czy już ktoś testował go wcześniej na blogu. Osoby nie mające głębszej wiedzy o szkoleniach, zachowaniu, zdrowiu czy żywieniu swoich pupili z zaciekawieniem czytają nowe wpisy miłośników zwierząt. Wracając do Targów….

Na zewnątrz Hali Stulecia rodzice z dziećmi mogli skorzystać z dostępnych atrakcji, co też chętnie robili.

Hala Stulecia Wrocław

Hala Stulecia wrocław

targi zoobotaniczne Wrocław

Na stoiskach botanicznych można było się wyposażyć w mniej lub bardziej egzotyczne rośliny, na przykład owadożerne rosiczki, dzbaneczniki czy muchołówki, które cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród odwiedzających.

owadożerne rosiczki, dzbaneczniki czy muchołówki

roślina papryki

Ogromny ze mnie łasuch, szczególnie jeśli chodzi o polskie, regionalne i naturalne produkty. Dobrze, że zjedliśmy przed wyjazdem obfite śniadania, dzięki temu potrafiliśmy się powstrzymać przez większymi zakupami. Jednak nie pogardziliśmy tradycyjnie ciepłymi oscypkami z grilla z żurawiną, ulubionym chlebem z czarnuszką (którego musicie spróbować jak tylko będziecie mieć okazję) i podpiwkiem oraz migdałowym piwem. Gorąco polecam Rarytasy z Podlasia , którzy wysyłają swoje produkty również kurierem.

rarytasy z podlasia

retro gira

rarytasy z podlasia

podpiwek

Niestety, jak co roku kolejki były bardzo duże, nie wiem ile czasu trzeba było w nich stać, bo nas na szczęście ominęło długie wyczekiwanie, ale z pewnością każdy odwiedzający życzyłby sobie, żeby było więcej otwartych kas lub aby istniała możliwość wcześniejszego zakupu biletów stacjonarnie/online.

Najbardziej rozwiniętym działem na Targach okazała się akwarystyka. Można było podziwiać naprawdę pięknie i profesjonalnie urządzone akwaria.

akwarium

akwarium

akwarium

akwarium

akwarium

akwarium

akwarium meduzy

Byli przedstawiciele Fundacji i Stowarzyszeń pomagających psom, kotom, fretkom i świnkom morskim, a nawet hodowczynie chomików i szczurków. Wszyscy bardzo chętnie odpowiadali na pytania i uświadamiali jak prawidłowo dbać o swojego pupila.

jeż

targi zoobotanica

targi zoobotanica

targi zoobotanica

targi zoobotanica

targi zoobotanica

Wiele osób brało udział w wykładach tematycznych. Na zdjęciu akurat wykład o szczurkach.

wykład

Byli również producenci terrariów i akwariów, karm dla zwierząt, artykułów dla kotów i psów, a także mniejszych zwierząt domowych. Dla kotów mamy z wizyty na Targach śliczne, ręcznie robione zabawki do wygrania w naszym aktualnym konkursie. W sprzedaży były także wyjątkowe pluszaki, wśród nich wiele przedstawicieli jednego gatunku.

zabawki pluszowe

szelki dla psa

Można było podziwiać sporo zwierzątek, a niektóre nawet pogłaskać. Wiele osób zabrało na Targi swoje własne zwierzęta. Odbył się też Festiwal Psa i Kota, my jednak przyszliśmy i wyszliśmy wcześniej, dzięki temu swobodnie, jeszcze bez tłumu zwiedzających mogliśmy uczestniczyć w Targach.

bawiący się kot

kot

targi zoobotanica

targi zoobotanica

targi zoobotanica

W tym roku wystawców było jednak mniej niż w ubiegłych latach. Było to spowodowane licznymi imprezami zoologicznymi organizowanymi w tym samym terminie w Polsce. Być może organizatorzy takich Targów i Wystaw powinni się między sobą dogadać, aby imprezy odbywały się w różnych terminach, tak, aby odwiedzający mieli możliwość podziwiania więcej stanowisk, a wystawiający nie musieli wybierać między jedną a drugą imprezą.

A moje nowe zwierzątko na liście „must have”? Zobaczcie sami! Dziękuję Zoo Team za możliwość przekonania się, jak sympatyczny i miły w dotyku może być wąż 🙂

Targi zoobotanica


Jeśli chcesz być na bieżąco z wszystkimi naszymi wpisami na blogu, a także bacznie obserwować nasz nowy projekt www.petside.pl, zapisz się do naszego newslettera.

Zobacz także:

Ładowanie