Zapisz się do newslettera

Email marketing powered by FreshMail
NEWSLETTER
winny pies

Wyrzuty sumienia u psa

Od dawna planowałam napisać o odczuwaniu winy przez psa. Postanowiłam się zmobilizować, bo coraz częściej widzę filmiki na You Tube i Facebooku, gdzie właściciele słownie karcą swojego psa, trzymając pogryzionego buta w ręku czy pokazując mu zrzuconą doniczkę z wysypaną ziemią, pytając pełnym wyrzutów głosem „Who did this?” A piesek skula wtedy ogon pod siebie i unika kontaktu wzrokowego z właścicielem. I wtedy następuję bardzo dziwna sprawa, bo wiele osób uważa to za urocze/śmieszne, że piesek wie, że źle zrobił i że czuję skruchę i jest mu przykro. 

Otóż dzieje się wtedy coś zupełnie innego. Ale zacznijmy od początku. Po pierwsze, każdy wie, że pies żyje chwilą obecną. Liczy się dla niego tu i teraz. I to właśnie kochamy w psach, że nie czują żalu i urazu. Żyją chwilą teraźniejszą. Dzięki temu, że posiadają taką cechę, potrafią nadal kochać człowieka, pomimo, że zadał on im w życiu wiele cierpienia. Dzięki temu niechciane i porzucone zwierzęta mają szansę znaleźć nowy dom.

Jeżeli pies zjadł Twojego buta, a Ty po kilku godzinach wchodzisz do domu i zaczynasz mówić do niego „tym specyficznym głosem”, zapewniam, że on nie wie, dlaczego go karcisz, wie tylko, że nie oznacza to nic dobrego. Robi jedyne co w tej sytuacji potrafi, żeby Ciebie uspokoić. Przyjmuje postawę obronną nie dlatego, że zjadł buta, ale dlatego, że wyczuwa Twoje negatywne emocje.

Dlatego nigdy nie powinniśmy pokazywać psu naszego niezadowolenia z powodu tego, CO ZROBIŁ, tylko z powodu tego, CO ROBI. Tu znowu wracamy do tego, że pies żyje chwilą teraźniejszą. Kiedy już coś zrobił, jest za późno na jakiekolwiek upomnienia. Kiedy jest w trakcie robienia czegoś, według nas niedobrego, wówczas jest to odpowiednia chwila, w której powinniśmy zareagować, wówczas jest szansa na to, że zrozumie, że to co robi, jest (naszym zdaniem) złe .

W życiu codziennym często popełniamy ten błąd i dlatego nie osiągamy rezultatów, które oczekujemy. Teoretycznie może to brzmieć skomplikowanie, ale jeśli przeniesiemy to na praktykę, wyda się to logiczne.

pies

Jeden z przykładów: ogromnym błędem jest karać szczeniaka za to, że narobił w domu, już po fakcie. Niestety nadal wiele osób jest przekonanych, że wkładając mu nos w siuśki oduczy go tego zachowania. To naprawdę nie daje rezultatów wychowawczych. Oduczamy szczeniaka w trakcie załatwiania potrzeb przenosząc go na matę lub wynosząc na dwór, używając słowa, które będzie oznaczało, że czegoś mu nie wolno. Nie robimy tego po przyjściu do domu z pracy czy szkoły, kiedy zastajemy cały dom zasikany.

Inne, bardzo popularne zachowanie związane z tym zagadnieniem: kiedy pies nas nie słucha, oddala się od nas na spacerze i tarza w swoich ulubionych śmierdziuchach, bawi z innym psem, zwiedza teren,… absolutnie nie słuchając naszych nawoływań, żeby wrócił. Albo też podchodzi, ale kiedy chcemy go złapać, zaczyna biegać wokół nas, a my odbieramy to jako „zabawę w ganianego” lub lekceważenie nas. Tylko…. w jaki sposób go wołamy i jak reagujemy jak wraca? Tutaj trzeba doszukiwać się przyczyny, że nas wówczas nie słucha, to nasza wina, nie obarczajmy jego odpowiedzialnością za nasze błędy. Nie mówmy, że jest wychowawczo niereformowalny, że to taki typ. Kiedy ktoś jest na Ciebie zdenerwowany, woła Ciebie groźnym głosem, a jak do niego przychodzisz, krzyczy na Ciebie jeszcze bardziej lub karze, czy wtedy podejdziesz do takiego człowieka dobrowolnie? Otóż nie i dlatego Twój pies do Ciebie też nie chce przyjść.

Ciężko się przestawić na początku, jeśli Twój świeżo wykąpany pupilek przybiega do ciebie niemiłosiernie zaśmierdziały od padliny, w której przed chwilą się tarzał, a Ty powinieneś go wówczas serdecznie witać i się do niego cieszyć, zamiast na niego krzyczeć. Tu wracamy do punktu wyjścia: według Twojego psa każesz go za to, że do Ciebie przybiegł, bo akurat w tym momencie reagujesz na zachowanie, które wykonuje w aktualnej chwili, więc następnym razem przyjście do Ciebie będzie odciągał w nieskończoność, bo jeśli i tak spotkają go nieprzyjemności z twojej strony, to lepiej się jednak wytarzać w tym śmierdziuchu, wtedy przynajmniej Twój krzyk będzie uzasadniony. Reaguj w momencie, w którym pies od ciebie ucieka, żeby wiedział, że źle robi, jeśli jednak tylko popatrzy na Ciebie, wołaj go łagodnym głosem, jeśli przychodzi, chwal, że przyszedł.

pies

Ostatnia sytuacja u nas w domu, potwierdziła to, co tutaj piszę. Pańciostwo ośmieliło się opuścić dom na kilka godzin w celu rozrywkowym. Po powrocie znaleźliśmy pierze na podłodze i rozerwaną poduszkę Pańcia. Jako że Tajga dotychczas gustowała wyłącznie w butach, a Herze zdarzyło się wcześniej rozerwać poduszkę kiedy była podrostkiem, mieliśmy głównego podejrzanego. Nie mówiliśmy do psów „kto to zrobił”, ale wymsknęło mi się jednorazowo „nie wolno tak robić”, bez podniesionego głosu czy złości , ale Hera i tak wyczuła nasze wewnętrzne emocje, skuliła się i nas unikała, Tajga nic sobie z tego nie robiła, wesoła biegała z jednego końca domu na drugi. Winowajca wydawał się więc oczywisty do czasu, kiedy 2 dni później „wyszło szydło z worka”, a w tym przypadku to Tajga była workiem. Także Hera miała wyrzuty sumienia nie dlatego, że podarła poduszkę, bo tego nie zrobiła, ale poczucie winy wywołał u niej nasz stan emocjonalny.

A więc dla przypomnienia: Upominamy psa, że coś robi źle, w trakcie tego jak to robi, jak go nie przyłapaliśmy na gorącym uczynku, schowajmy nasze emocje do kieszeni. I jeszcze jedno: postarajmy się nie być NIGDY zdenerwowani na naszego psa, jeśli trzeba, UDAWAJMY tylko, że jesteśmy niezadowoleni i to bardzo krótko, tylko w momencie kiedy coś robi źle, on za chwilę już tego nie będzie pamiętał, a Ty, kiedy emocje opadną, będziesz żałował swojego zachowania. Konflikty wynikają z problemów komunikacyjnych, nie dlatego, że pies robi nam coś na złość.


Jeśli chcesz być na bieżąco z wszystkimi naszymi wpisami na blogu, a także bacznie obserwować nasz nowy projekt www.petside.pl , zapisz się do naszego newslettera.

Zobacz także:

Ładowanie

Subscribe to our newsletter

Email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się do Newsletter\'a

Email marketing powered by FreshMail
 

Zapisz się do newslettera

Email marketing powered by FreshMail